There's only one life ...
piątek, 20 września 2013
siemka xD
Hej miśki, nie wyrobiłam się do środy ale obięcuję że do poniedziałku będziecie mieli nowy rozdział. Przepraszaaam xoxo
niedziela, 15 września 2013
Rozdział 2
Tydzien później.
Darcy była wstrząśnięta tym, co usłyszała tydzie temu od swojej szwagierki. Nigdy by nie podejrzewała jej i brata o powiązanie z gangiem. Nie była w tym czasie w szkole, starała sobie to poukładać. Dziś postanowiła się tam pojawić, ale jako całkiem inna osoba.Wzięła orzeźwiającą kąpiel, zrobiła kłosa, makijaż i założyła wybrany wcześniej zestaw. Zeszła na dół, gdzie był jej brat.
- Cześć- powiedział zdziwiony jej zmianą. Olała go i wyszła z domu. Była na niego zdenerwowana za to, że nic jej nie powiedział.Wyszłą z domu, trzaskając drzwiami. Szła w stronę szkoły ciekawa jak będzie reakcja innych. Nagle obok niej zatrzymał się czarny samochód.
- Wsiadaj piękna !- usłyszała TEN głos.
- Kurwa...
- To też kobieta- zaśmiał się Bieber- No to jak ? Wsiadasz ?
Brunetka zagryzła wargę, co starsznie podnieciło chłopaka. Chciała zemścić się na bracie i blondyn mógł jej w tym pomóc. Kiwnęła twierdząco głową. Ruszyła w stronę drzwi najseksowniej jak umiała. Z gracją weszła do środka.
- No to dokąd ?- spytał, patrząc na jej długie, opalone nogi.
- Do szkoły - odpowiedziała seksownie oblizyjąc wargi. Widziała, że chłopak nie wytrzymuje. Blondyn odpalił auto i ruszył. Jechali w ciszy. Nagle dziewczyna zorientowała się, że jadą w innym kierunku.
- To nie w tą stronę- powiedziała przerażona dziewczyna.
- Jedziemy do mnie, kochanie. Nie nauczyli cię, że nie wsiada się do auta nieznajomego ?
- Wypuść mnie- szepnęła.
- Oj nie kochanie. Myślisz, że odpuściłbym taką okazję ?- spytał ironicznie chłopak, kładąc rękę na jej nagie udo. Dziewczyna zadrżała pod wpływem jego dotyku. Chłopaka podniecała brunetka, była inna niż te wszystkie łatwe i puste laski. Choć chciał zemścić się na jej bracie, to tej drobnej istotce nie potrafiłby wyrządzić krzywdy.
- Ja nie chcę tego znowu.. Proszę nie.. Nie krzywdź mnie- szeptała brunetka ze łzami w oczach, gdy chłopak usłyszał słowo "znowu" gwałtownie zjechał w las i się tam zatrzymał. Dziewczyna trzęsła się ze strachu.
- Co masz na myśli, mówiąc "znowu" ?- spytał zaciekawiony blondyn. Dziewczyna spojrzaław jego czekoladowe tęczówki.
- Ja... Nie chcę o tym mówić.
- Chciałem się tylko zabawić, nie zrobię nic wobec twojej woli. Zgadzasz się ?- spytał czule dotykając jej dłon.
- Ale my się nawet nie znamy..
- Jestem Justin Bieber, już mnie znasz- uśmiechnął się szeroko.
- Darcy Malik- powiedziała po czym wpiła się w jego pełne wargi. Postanowiła przestać żyć przeszłością i się porządnie zacząć bawić. Chłopak na początku zdziwiony, po chwili zaczął ją namiętnie całować. Chwycił ją za uda i posadził ją sobie okrakiem na kolanach. Odsunął fotel do tyłu, aby było im wygodniej. Odpiął jej gorset, po czym została w staniku. Delikatnie się spięła.
- Spokojnie skarbie, jest okej- próbował ją zrelaksować, bo wyraźnie się rozluźniła. Ściągnęła jego biały t-shirt i kreśliła paznokciami kółka na jego wyrzeźbionym brzuchu. Chłopak chwycił w rękę jej prawą pierś i zaczął ją masować, na co Darcy jęknęła. Chłopak przestał ją całować i delikatnie podniósł do góry, aby zdjąć jej krótkie spodenki i sobie jeansy. Została w samej bieliźnie, a on w bokserkach.Rozpiął jej czarny, koronkowy stanik i spojrzał na jej piękne ciało.
- Jesteś piękna- szepnął, wsadzając rękę do jej majtek. Zaczął dopieszczać jej kobiecość i delikatnie wsunął palec w jej środek, na co cicho syknęła. Zatrzymał się na moment, gdy zobaczył, że dziewczyna się powoli dostosowała, zaczął wsuwać palca i wysuwać na co dziewczyna cicho jęknęła, przestał i szybko wyjął z niej palca. Ściągnął swoje bokserki i jednym zdecydowanym ruchem w nią wszedł, na co dziewczyna jęknęła z rozkoszy. Po godzinie stosunku oboje doszli. Brunetka opadła na nagi tors swojego kochanka.
- Jesteś niesamowita, Dars- szepnął Justin.głaszcząc plecy Malikówny.
- Boję sie...
- Czego?- spytał zdziwiony blondyn.
- Wiem o tym czym się zajmujesz i ty, i mój brat ze swoją dziewczyną...
- Skarbie, nigdy bym nie pozwolił cię skrzywdzić, zabiłbym, gdyby ktoś cię dotknął. Dosłownie. Nie chcę byś się martwiła, to, czym się zajmuje nie zmienia nic między nami...
- A co jest między nami ?
- Yyyy... No bo ja myślałem, że my.. No wiesz... Ughhh.. Nie ważne.
- Też chcę z tobą być- zachichotała i cmoknąła go w usta. Ubrali się i zaczęli rozmawiać i opowiadać o sobie. Mimo, że znali się jeden dzie czuli jakby znali się całe życie. Nagle zabrzmiał dzwonek telefonu brunetki. Wyjęła go z torby i spojrzała na wyświetlacz.
- Mój kochany braciszek dzwoni- powiedziała z ironicznym uśmiechem.
- Weź na głośnik- powiedział Bieber. Dziewczyna odebrała i włączyła głośnik.
- Czego ?- warknęła.
- Gdzie ty kurwa jesteś ?! Dzwoniła twoja wychowawczyni !
- Chuj cię to obchodzi, braciszku.
- Jeżeli za pół godziny nie będziesz w domu, to kurwa nie ręczę za siebie- rozłączył się.
- Muszę wracać-westchnęła, poprawiając włosy.
- Nie powinienien cię tak traktować- syknął blondyn.
- To mój starszy brat, on mnie wychował...
- Hah wkurwi się, gdy się o nas dowie- zaśmiał się szyderczo.
- Justin, proszę nie mów mu !
- Ale ...
- Nie ma żadnego "ale" ! Bzyknełeś mnie tylko, żeby zrobić na złość mojemu bratu?- syknęła zdenerwowana.
- To nieprawda..
- Dobra jedź już- odpowiedziała, nie mając ochoty na rozmowę. Chłopak zrezygnowany odpalił i ruszył w stronę domu brunetki.
* * *
Następny rozdział w środę ;* Elo kicie xoxo
Darcy była wstrząśnięta tym, co usłyszała tydzie temu od swojej szwagierki. Nigdy by nie podejrzewała jej i brata o powiązanie z gangiem. Nie była w tym czasie w szkole, starała sobie to poukładać. Dziś postanowiła się tam pojawić, ale jako całkiem inna osoba.Wzięła orzeźwiającą kąpiel, zrobiła kłosa, makijaż i założyła wybrany wcześniej zestaw. Zeszła na dół, gdzie był jej brat.
- Cześć- powiedział zdziwiony jej zmianą. Olała go i wyszła z domu. Była na niego zdenerwowana za to, że nic jej nie powiedział.Wyszłą z domu, trzaskając drzwiami. Szła w stronę szkoły ciekawa jak będzie reakcja innych. Nagle obok niej zatrzymał się czarny samochód.
- Wsiadaj piękna !- usłyszała TEN głos.
- Kurwa...
- To też kobieta- zaśmiał się Bieber- No to jak ? Wsiadasz ?
Brunetka zagryzła wargę, co starsznie podnieciło chłopaka. Chciała zemścić się na bracie i blondyn mógł jej w tym pomóc. Kiwnęła twierdząco głową. Ruszyła w stronę drzwi najseksowniej jak umiała. Z gracją weszła do środka.
- No to dokąd ?- spytał, patrząc na jej długie, opalone nogi.
- Do szkoły - odpowiedziała seksownie oblizyjąc wargi. Widziała, że chłopak nie wytrzymuje. Blondyn odpalił auto i ruszył. Jechali w ciszy. Nagle dziewczyna zorientowała się, że jadą w innym kierunku.
- To nie w tą stronę- powiedziała przerażona dziewczyna.
- Jedziemy do mnie, kochanie. Nie nauczyli cię, że nie wsiada się do auta nieznajomego ?
- Wypuść mnie- szepnęła.
- Oj nie kochanie. Myślisz, że odpuściłbym taką okazję ?- spytał ironicznie chłopak, kładąc rękę na jej nagie udo. Dziewczyna zadrżała pod wpływem jego dotyku. Chłopaka podniecała brunetka, była inna niż te wszystkie łatwe i puste laski. Choć chciał zemścić się na jej bracie, to tej drobnej istotce nie potrafiłby wyrządzić krzywdy.
- Ja nie chcę tego znowu.. Proszę nie.. Nie krzywdź mnie- szeptała brunetka ze łzami w oczach, gdy chłopak usłyszał słowo "znowu" gwałtownie zjechał w las i się tam zatrzymał. Dziewczyna trzęsła się ze strachu.
- Co masz na myśli, mówiąc "znowu" ?- spytał zaciekawiony blondyn. Dziewczyna spojrzaław jego czekoladowe tęczówki.
- Ja... Nie chcę o tym mówić.
- Chciałem się tylko zabawić, nie zrobię nic wobec twojej woli. Zgadzasz się ?- spytał czule dotykając jej dłon.
- Ale my się nawet nie znamy..
- Jestem Justin Bieber, już mnie znasz- uśmiechnął się szeroko.
- Darcy Malik- powiedziała po czym wpiła się w jego pełne wargi. Postanowiła przestać żyć przeszłością i się porządnie zacząć bawić. Chłopak na początku zdziwiony, po chwili zaczął ją namiętnie całować. Chwycił ją za uda i posadził ją sobie okrakiem na kolanach. Odsunął fotel do tyłu, aby było im wygodniej. Odpiął jej gorset, po czym została w staniku. Delikatnie się spięła.
- Spokojnie skarbie, jest okej- próbował ją zrelaksować, bo wyraźnie się rozluźniła. Ściągnęła jego biały t-shirt i kreśliła paznokciami kółka na jego wyrzeźbionym brzuchu. Chłopak chwycił w rękę jej prawą pierś i zaczął ją masować, na co Darcy jęknęła. Chłopak przestał ją całować i delikatnie podniósł do góry, aby zdjąć jej krótkie spodenki i sobie jeansy. Została w samej bieliźnie, a on w bokserkach.Rozpiął jej czarny, koronkowy stanik i spojrzał na jej piękne ciało.
- Jesteś piękna- szepnął, wsadzając rękę do jej majtek. Zaczął dopieszczać jej kobiecość i delikatnie wsunął palec w jej środek, na co cicho syknęła. Zatrzymał się na moment, gdy zobaczył, że dziewczyna się powoli dostosowała, zaczął wsuwać palca i wysuwać na co dziewczyna cicho jęknęła, przestał i szybko wyjął z niej palca. Ściągnął swoje bokserki i jednym zdecydowanym ruchem w nią wszedł, na co dziewczyna jęknęła z rozkoszy. Po godzinie stosunku oboje doszli. Brunetka opadła na nagi tors swojego kochanka.
- Jesteś niesamowita, Dars- szepnął Justin.głaszcząc plecy Malikówny.
- Boję sie...
- Czego?- spytał zdziwiony blondyn.
- Wiem o tym czym się zajmujesz i ty, i mój brat ze swoją dziewczyną...
- Skarbie, nigdy bym nie pozwolił cię skrzywdzić, zabiłbym, gdyby ktoś cię dotknął. Dosłownie. Nie chcę byś się martwiła, to, czym się zajmuje nie zmienia nic między nami...
- A co jest między nami ?
- Yyyy... No bo ja myślałem, że my.. No wiesz... Ughhh.. Nie ważne.
- Też chcę z tobą być- zachichotała i cmoknąła go w usta. Ubrali się i zaczęli rozmawiać i opowiadać o sobie. Mimo, że znali się jeden dzie czuli jakby znali się całe życie. Nagle zabrzmiał dzwonek telefonu brunetki. Wyjęła go z torby i spojrzała na wyświetlacz.
- Mój kochany braciszek dzwoni- powiedziała z ironicznym uśmiechem.
- Weź na głośnik- powiedział Bieber. Dziewczyna odebrała i włączyła głośnik.
- Czego ?- warknęła.
- Gdzie ty kurwa jesteś ?! Dzwoniła twoja wychowawczyni !
- Chuj cię to obchodzi, braciszku.
- Jeżeli za pół godziny nie będziesz w domu, to kurwa nie ręczę za siebie- rozłączył się.
- Muszę wracać-westchnęła, poprawiając włosy.
- Nie powinienien cię tak traktować- syknął blondyn.
- To mój starszy brat, on mnie wychował...
- Hah wkurwi się, gdy się o nas dowie- zaśmiał się szyderczo.
- Justin, proszę nie mów mu !
- Ale ...
- Nie ma żadnego "ale" ! Bzyknełeś mnie tylko, żeby zrobić na złość mojemu bratu?- syknęła zdenerwowana.
- To nieprawda..
- Dobra jedź już- odpowiedziała, nie mając ochoty na rozmowę. Chłopak zrezygnowany odpalił i ruszył w stronę domu brunetki.
* * *
Następny rozdział w środę ;* Elo kicie xoxo
piątek, 13 września 2013
Rozdział 1
Darcy Malik- szesnastoletnia, szkolna kujonka. Ludzie w szkole naśmiewają się z niej tylko ze względu na dobre wyniki w nauce. Nie ma przyjaciół, ufa tylko swojemy troskliwemu bratu Zaynowi i jego dziewczynie Pierre. Z pozoru spokojna, szara myszka, ale umie pokazać pazur. Nic nie wie o tym, czym się zajmuje jej brat i jego dziewczyna. Zawsze wmawiał jej, że jest mechanikiem w warsztacie samochodowym u ojca Pierre. Zayn Malik- dwudziestocztero letni gangster wraz ze swoją dziewczyną działają w gangu "The killers". Rywalizują z największym i najniebezpieczniejszym gangiem w LA, którego szefem jest Justin Bieber- dwudziestocztero letni szef gangu "Dangerous", zabójca bez serca. Jego jedynym celem jest zemsta na Maliku.
- Cnotka niewydymka!- krzyczeli ludzie w stronę Darcy, która zapłakana wybiegała ze szkoły. Miała dość ciągłych docinek kierowanych w jej stronę. Tak naprawdę nic o niej nie wiedzeli. Nie wiedzieli tego, że jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym, gdy miała 2 latka. Nie wiedzieli o tym, że 8 lat mieszkała w domu dziecka. Nie wiedzieli o tym, że gdy miała 14-ście lat została zgwałcona. Naśmiewali się z niej tylko dlatego, że lubiła się uczyć i czytać książki. Codziennie, gdy wstawała rano miała nadzieję na lepszy dzien, ale ta nadzieja znikała jak wchodziła w mury szkoły. Brunetka szła w stronę domu, w parku zatrzymała się aby poprawić makijaż, nie chciała martwić brata, bo ostatnio widziała, że chodzi jak struty. Będąc przed posiadłością jej, brata i jego dziewczyny u słyszała krzyki, szybkim krokiem weszła do domu. Doznała szoku- jakiś mężczyzna celował w jej brata bronią. Przerażona pisnęła. Obydwoje spojrzeli w jej stronę.
Blondyn opuścił bron i uśmiecznął się bezczelnie w stronę dziewczyny.
- No Malik, to twoja nowa dupa?- spytał, mierząc oniemiałą brunetkę wzrokiem.
- To moja siostra Bieber. Tknij ją palcem, a obiecuję, że cię znajdę i zabiję !- syknął zdenerwowany Zayn.
- Ouch ! Wybacz stary, ale się nie boję. W sumie możemy dojść do porozumienia- odpowiedział spokojny Bieber, powolnym krokiem podchodząc do dziewczyny.
- Nie zbliżaj się do niej, gnoju!- syknął brat brunetki.
- Dasz mi swoją siostrę na noc, a za to skoczymy nasz konflikt- powiedział, odgarniając przestrszonej dziewczynie włosy z twarzy.
- Zostaw mnie.. Nie masz prawa mnie dotykać- szepnęła brunetka, przypominając sobie, co się stało dwa lata temu. Wyszarpnęła się i uciekła do swojego pokoju. Zamknęła się na klucz i sięgnęła po swoją "przyjaciółkę". Zaczeła powoli kreślić linie i z przyjemnością patrzyła jak krew spływa po jej ręce wprost na biały dywan. W tym samym czasie Malik siłą wygnał swojego wroga z domu i od razu zadzwonił do swojej dziewczyny po pomoc, gdyż nie mógł się dopukać do swojej młodszej siostrzyczki. Kwadrans później blondynka pojawiła się w ich domu. Szybko pobiegła do pokoju brunetki.
- Dars, kochanie otwórz. To ja Pezz, wszystko ci wytłumaczę- błagała Edwards. Wkocu usłyszała dźwięk przekręcanego klucza. Szybkim krokiem weszła do pokoju dziewczyny, zamykając drzwi tuż przed nosem chłopaka. Ujrzała zapłakaną Darcy z zakrwawionym bandażem na nadgarstku. Przytuliła ją z całej siły.
- Skarbie, co się stało?
- Po prostu... jak on.. jak on mnie dotykał.. przypomniałam sobie .. tamtego faceta...- wybuchnęła głośnym płaczem, blondynka objęła ją jeszcze mocniej.
- Perrie, co się dzieje ? O co chodzi z tym Bieberem ? Co on chce od Zayna ?- pytała zdezorientowana brunetka. Pezz westchnęła i zaczęła opowiadać.... To, co usłyszała Darcy na zawsze odmieniło jej życie..
- Dars, kochanie otwórz. To ja Pezz, wszystko ci wytłumaczę- błagała Edwards. Wkocu usłyszała dźwięk przekręcanego klucza. Szybkim krokiem weszła do pokoju dziewczyny, zamykając drzwi tuż przed nosem chłopaka. Ujrzała zapłakaną Darcy z zakrwawionym bandażem na nadgarstku. Przytuliła ją z całej siły.
- Skarbie, co się stało?
- Po prostu... jak on.. jak on mnie dotykał.. przypomniałam sobie .. tamtego faceta...- wybuchnęła głośnym płaczem, blondynka objęła ją jeszcze mocniej.
- Perrie, co się dzieje ? O co chodzi z tym Bieberem ? Co on chce od Zayna ?- pytała zdezorientowana brunetka. Pezz westchnęła i zaczęła opowiadać.... To, co usłyszała Darcy na zawsze odmieniło jej życie..
ud ziestocz
Prolog ♥
There's only one life
It's right here, it's right now
What is pain
Do you really wanna live this way?
Do you really wanna live this way?
Only one life
It's right here, it's right now
What is pain
Do you really wanna live this way?
Tell me do you wanna live this way?
Subskrybuj:
Posty (Atom)




